Paweł Nowak wchodzi do redakcji i od razu przechodzi do rzeczy: planuję wyruszyć pieszą samotną podróż z Radomska do Hiszpanii. Szaleństwo? Niekoniecznie. Nie chodzi o rozgłos ani rekordy, ale przy okazji wyprawy chciałbym pomóc komuś, kto naprawdę tej pomocy potrzebuje. Zrobić coś dobrego
Paweł Nowak ma 49 lat. Widać, że nie unika ruchu - silna postura, sprężysty krok. Na co dzień pracuje jako stolarz, po pracy zamiast kanapy wybiera bieganie i trasy na rowerze. Pochodzi spod Częstochowy, ale od dawna czuje się Radomszczaninem. Ożenił się z Radomszczanką i 26 lat temu przeprowadził tu na stałe. Mają trójkę dzieci w wieku 23, 21 i 17 lat. Trzymają kciuki za tatę i jego najnowszy, śmiały plan.
Myśl o pieszej wyprawie z Radomska aż do Santiago de Compostela w Hiszpanii nie pojawiła się u niego nagle. Zaszczepił ją w Pawle znajomy ksiądz, z którym przyjaźni się jeszcze od czasów służby wojskowej.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 90% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze