Miss Rudera 2020. Te budynki straszą w centrum miasta. Są na to sposoby

Dział: Tylko u nas
05/12/2020 - 17:52

Z jednej strony remontujemy, poprawiamy, doprowadzamy do porządku. Ulice są równiejsze, budynki ładniejsze, chodniki mniej dziurawe. A z drugiej - codziennie mijamy i oglądamy w centrum miasta sypiące się rudery. Należą do prywatnych właścicieli. Da się coś z tym zrobić? Da. Inne miasta znajdują sposoby, by na nich remonty wymusić.

Zobaczmy najbardziej obskurne budynki w centrum miasta. Oto dziewięć z nich:

Kamienica, skrzyżowanie Joselewicza/Przedborska. Kiedyś siedziba rodziny żydowskiej, właściciele podobno przebywają za granicą. Straszy od lat

JOSELEWICZ 1

Kamienica, Przedborska 12. Jeszcze kilka lat temu mieścił się tu sklep. Handlu od dawna nie ma, budynek niszczeje

PRZEDBORSKA 1

Kamienica, Przedborska. Tynk odpada płatami, bez reakcji właściciela

PRZEDBORSKA 

Lokal nad rzeczką. Reymonta. Dosłownie. Jeszcze jakiś czas temu była tu lodziarnia, dziś pustki a budynek popada w ruinę. Główna ulica Radomska

REYMONTA RZECZKA

Rolna, budynki pozakładowe. Ostatnio mieścił tu się komis, odkąd został przeniesiony, budynki niszczeją

ROLNA

Stary Browar, Krakowska. Lata temu browar, potem dyskoteka, teraz ruina

STARYY BROWAR

Byłe warsztaty Elektryka, Brzeźnicka. Jeszcze w PRL mieściły się tu warsztaty Technikum Elektrycznego. Dziś zostały tylko mury

WARSZTATY

Hale produkcyjne, Warszyca. W PRL-u mieściła się tu Spółdzielnia Inwalidów Wytrwałość. Potem zakład produkcyjny. Teraz nic.

SPODZIELNIA INWALIDOW

Kamienica, Żeromskiego. Kiedyś najbardziej okazała w mieście. Teraz do remontu. Mogłaby być perełką. Ścisłe centrum Radomska

ZEROMSKIEGO

Czy władze Radomska mają jakiś sposób, by na właścicielach kamienicy wymusić remonty? Mogą pójść w ślady Bydgoszczy. Tam nie wynaleźli żadnego cudownego sposobu. Zaczęli wykorzystywać dostępne od lat przepisy prawa budowlanego. Kluczowy jest art. 66 tych przepisów. Mówi on, kiedy nadzór budowlany może interweniować. Wtedy gdy dany budynek może zagrażać życiu lub zdrowiu ludzi, bezpieczeństwu mienia, środowiska. Tak jak wówczas, gdy jest użytkowany w sposób zagrażający życiu lub zdrowiu. Nie może też zagrażać środowisku, ani być w nieodpowiednim stanie technicznym. To wiadomo od dawna, jak grozi zawaleniem, to stwarza zagrożenie dla otoczenia.

Ale jest jeszcze jeden punkt, kluczowy dla naszego tematu. Otóż inspektor nadzoru budowlanego może wkroczyć ze swoimi kompetencjami także w sytuacji, gdy budynek powoduje swym wyglądem oszpecenie otoczenia. Czyli prawo zadbało o estetykę przestrzeni publicznej. Inspektor nadzoru budowlanego jest w każdym powiecie. Co w takiej sytuacji może zrobić? Może nakazać w drodze decyzji usunięcie stwierdzonych nieprawidłowości, określając termin wykonania tego obowiązku. Ważne jest, że przesłanki opisane w prawie nie muszą wystąpić wszystkie naraz. Wystarczy którykolwiek z wymienionych i nadzór może w formie decyzji nakazać usunięcie nieprawidłowości w budynku.

Taką ścieżkę wykorzystuje Bydgoszcz. Z inicjatywy Bydgoszczy od 2013 roku nadzór budowlany zwraca zdecydowanie więcej uwagi na egzekwowanie art. 66 Prawa Budowlanego. Na jego podstawie właścicielom obiektów, które powodują swym wyglądem oszpecenie otoczenia organ nadzoru budowlanego nakazuje, w drodze decyzji, usunięcie stwierdzonych nieprawidłowości, określając termin wykonania tego obowiązku. W ciągu ostatnich lat Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Bydgoszczy wydał ponad 160 takich decyzji.
Zdecydowana większość z nich przynosi bardzo pozytywny, wymierny efekt. Ponad 71 kamienic zostało wyremontowanych.

Oczywiście nie idzie to tak gładko, opór jest i to zdecydowany. Sprawy trafiają do sądu, także do wojewódzkiego sądu administracyjnego.  Efekt? Zdecydowana poprawa estetyki na terenie Starego Miasta i Śródmieścia.