Nowak: Tego mordu nie da się zamieść pod dywan. Przedbórz musi się uporać z historią

Dział: Aktualności
05/12/2020 - 08:02
Przedbórz musi się z tym uporać dla własnego dobra. Bo przed ocenami nie ucieknie. Temat będzie co jakiś czas wracał. Tym bardziej, że oceny z zewnątrz już się pojawiają. Prof. Tokarska-Bakir pisze, że mord żydów w maju 1945 roku obciążył konto zbiorowe, bo nikt w miasteczku nie był w stanie przeciwstawić się sile lokalnego układu władzy. Zauważa też, że nikt Żydów nie bronił, a po fakcie nie potępił publicznie - pisze historyk Tomasz Nowak
Tomasz Nowak, Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

We wrześniu 2018 r. Andrzej Andrysiak w oparciu o materiały z Instytutu Pamięci Narodowej opisał zbrodnię żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych. W nocy 27 maja 1945 r. zabili oni kilku ocalałych z Holocaustu przedborskich Żydów. Artykuł spotkał się z odzewem, protestowali obrońców NSZ.

Doszło do debaty wiosną roku następnego, w której wziął udział autor artykułu i apologeta NSZ, Leszek Żebrowski. Opisuje on dzieje NSZ i Władysława Kołacińskiego „Żbika”, ale skrzętnie omija wszystkie niewygodne źródła. Przyciśnięty do ściany potrafi tylko wydusić z siebie, że jak już takie istnieją, to są niewiarygodne. Po czym w przychylnym sobie gronie powtarza nadal swoje tezy.

Dokopanie Przedborzowi?

Od 10 lat tematem zajmuje się też prof. Joanna Tokarska-Bakir. Dotarła do materiałów archiwalnych, ale wysłała też do Przedborza swoich studentów, by ci sprawdzili, co o sprawie wiedzą mieszkańcy. Wiedzą dużo. Jak podkreśla przedborzanin Wojciech

Pozostało 90 % tekstu
Jesteśmy najbardziej radomszczańscy na świecie

Czytaj Gazetę Radomszczańską gdziekolwiek jesteś