Radny Więcek: 4 mln na walkę ze smogiem, czego chce RAS, to populizm

Dział: Tylko u nas
01/07/2020 - 09:46

Radomszczański Alarm Smogowy złożył inicjatywę uchwałodawczą, by miasto przeznaczyło na wymieną kopciuchów, pieców starej generacji odpowiedzialnych za smog w Radomsku, 4 mln zł. Na ostatniej sesji prezydent nazwał tę petycję populistyczną. I zaproponował, że miasto dorzuci dodatkowe 200 tys. zł

blaze 2178749 1280

(fot. Pixabay) 

Radomszczański Alarm Smogowy powstał, by walczyć w mieście o czyste powietrze. Od lat w sezonie grzewczym mieszkańcy toną w smogu, który powstaje podczas spalania słabej jakości opału w starych piecach, które nie spełniają nowoczesnych norm. Z powodu smogu co roku w Polsce umiera ok. 40 tys. ludzi. 

RAS przygotował projekt uchwały, którym musieliby się zająć miejscy radni, jeśli udałoby się zebrać wystarczającą liczbę podpisów mieszkańców. Mówi o kilku milionach złotych na wymianę kopciuchów, które miasto miałoby wydać z własnego budżetu. Do zbierania podpisów nie doszło, bo inicjatyw uchwałodawcza została przez prezydenta odrzucona, jako nie spełniająca wymogów regulaminu. Sprawą zajmie się sąd administracyjny. 

A na wczorajszej sesji Rady Miasta petycja RAS-u zawierająca postulat poprawy jakości powietrza w mieście została uznana za nierealną.

- Jest to nierealne, wpisanie takiej kwoty do petycji to czysty populizm. Nie jest możliwe, abyśmy to zrealizowali - stwierdził radny Łukasz Więcek.

Miasto na wymianę pieców zarezerwowało 300 tys. zł. Te pieniądze prawie się skończyły. Podczas wtorkowej sesji prezydent Jarosław Ferenc poinformował o zwiększeniu puli o 200 tys. Łącznie miasto przeznaczy na dopłaty prawie pół miliona.

Wnioskować może każdy mieszkaniec Radomska, który chce wymienić kocioł grzewczy. Trzeba pamiętać, że regulamin naboru stanowi: kto pierwszy, ten lepszy.

Dofinansowanie obejmuje, jak poinformował prezydent miasta, maksymalnie 40 proc. kosztów kwalifikowanych, co jednocześnie stanowi kwotę 4,5 tys. zł do pieców węglowych, a do innych źródeł-6 tys. zł.

Efektem wymiany pieców powinna być poprawa jakości powietrza poprzez ograniczenie emisji CO2. Stąd też miasto premiuje wyższą kwotą dotacji wymianę „kopciucha” na przykład na piec gazowy.

Wymiana źródła ciepła wymaga termomodernizacji budynku, aby móc osiągnąć efekt ekonomiczny. I to generuje kolejne wydatki.

Idealne byłoby rozwiązanie, które uwzględniałoby poziom zamożności składającego wniosek o dotację. Nie każdego bowiem stać na wymianę kotła, bo zakup nowego to wydatek rzędu kilkunastu tysięcy zł, a dofinansowanie stanowi maksymalnie połowę kosztów.

- Podjęliśmy decyzję o dołożeniu do wymiany pieców 200 tys. zł, bo wraz z panią skarbnik stwierdziliśmy, że jest realne wykorzystanie tej puli. W pierwszej kolejności powinny być wymienione „kopciuchy”. Ale mając na uwadze priorytety Unii Europejskiej, to wymaga o nas, jako państwa członkowskiego, ograniczenia emisji CO2. Nawet piece piątej generacji podnoszą ładunek zanieczyszczeń w całym mieście. Chcemy przeprowadzić inwentaryzację kotłów w mieście, aby w kolejnych latach wiedzieć, ile pieniędzy trzeba będzie jeszcze przeznaczyć na wymianę - mówił Jarosław Ferenc.